wtorek, 15 lipca 2014

tajemnica

Sprzątając pokój spod stosu śmieci wygrzebałam tajemniczą czarną teczkę, która musiała leżeć tam od dwóch lat, bo prace w niej zawarte datowane są na wrzesień 2012. Większość z nich to fanarty Pokémon Black, ale trzy ostatnie rysunki są mocno zastanawiające (wszystkie pozostałe to fanarty). Muszę w tej chwili wspomnieć, że cała trzecia klasa liceum (wrzesień-czerwiec przed trafieniem do szpitala psychiatrycznego) jest wypełniona pustką w mojej głowie. Nie pamiętam prawie niczego, co się wtedy działo. I kompletnie nie pamiętam też ostatniej z tych trzech prac.



Nie mam pojęcia, co było wtedy w mojej głowie. To frustrujące i intrygujące zarazem.

Na szczęście znalazłam też to.



piątek, 11 lipca 2014

Koncert Metallici odbył się beze mnie, gdyż przypomniałam sobie o sprezentowanym bilecie na półtorej godziny przed samą imprezą i wcale nie miałam ochoty opuszczać mojej dziewczyny i niepotrzebnie psuć sobie słuchu. Próbowałam go sprzedać po oryginalnej cenie (448 złotych) pod stadionem, ale nikt nie chciał kupować takiego drogiego biletu, więc wygrał gość, który zaproponował maksymalnie 250. Zawsze coś.